12 paź 2026
Poradniki

Przemoc w grach i szkołach: co stoi za reakcją rządu i czego oczekiwać

Premier Tusk zwołał pilną odprawę służb po ostatnich aktach przemocy w szkołach. Sprawdź, kto w niej uczestniczył i jakie działania zapowiedziano.

12.10.2026 — Radosław Kurpiewski
Teen boy intensely focused on video games at home, relaxing on a couch.
Fot. https://kaboompics.com/ / Pexels · Pexels License

Odprawa służb zwołana przez premiera Donalda Tuska w niedzielny poranek miała jeden cel: omówienie ostatnich aktów przemocy w polskich szkołach. Do rozmów zaproszono ministrów edukacji, spraw wewnętrznych, zdrowia i cyfryzacji oraz przedstawicieli służb. Sam fakt tak szybkiego zebrania najwyższych przedstawicieli kilku resortów pokazuje, że władze potraktowały sprawę jako problem wykraczający poza jedno ministerstwo.

Kto uczestniczył w odprawie i dlaczego zebrano ją tak szybko?

Odprawę zwołano bezpośrednio po incydentach w szkołach, a w jej składzie znaleźli się przedstawiciele ministerstw odpowiadających za edukację, bezpieczeństwo wewnętrzne, ochronę zdrowia i sprawy cyfrowe. Taki skład oznacza, że rząd traktuje zjawisko zarówno jako kwestię wychowawczą i zdrowotną, jak i problem bezpieczeństwa oraz treści publikowanych w sieci.

Czy za przemocą w szkołach stoi zorganizowana grupa?

Według premiera nie ma podstaw, by mówić o dużej, zorganizowanej grupie, która planowałaby wywoływanie zagrożenia. Część zachowań ma być spontaniczna i powiązana z internetem, a młodzi ludzie mieli szukać treści nazistowskich oraz przemocy odnoszącej się do czasów II wojny światowej. To rozróżnienie ma znaczenie praktyczne: inaczej reaguje się na sieć powiązanych ze sobą osób, a inaczej na pojedyncze impulsy wzmacniane przez algorytmy i społeczności online.

Jakie gry premier wymienił w kontekście przemocy?

Premier wskazał, że przemoc pojawia się także w grach uchodzących za banalne. Jako przykład podał Minecrafta. Wypowiedź wywołała natychmiastową dyskusję w środowisku graczy i twórców internetowych, a Krzysztof Stanowski z Kanału Zero skomentował ją na platformie X. Jak pisze w swoim materiale Zero.pl, komentarz dotyczył przede wszystkim tego, że znane tytuły zostały wskazane jako problem.

Jakie działania zapowiedziano po odprawie?

Rząd nie ograniczył się do deklaracji. Konkretne kroki przedstawiono w poniższym zestawieniu.

DziałanieOpis
Blokada kontZablokowano konta gloryfikujące sprawcę czwartkowej zbrodni
MonitoringAktywność naśladowcza jest monitorowana, a informacje trafiają do policji
Nowe prawoPrzyspieszenie prac nad ustawą o bezpieczeństwie w internecie
Zakres ustawySzybsze blokowanie gróźb, transmisji kryzysowych na żywo oraz treści promujących śmierć lub samobójstwo

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapowiedział, że prace nad ustawą zostaną przyspieszone. Nowe przepisy mają pozwolić na szybsze reagowanie na zagrożenia pojawiające się w sieci, zanim rozprzestrzenią się szerzej.

Co to oznacza dla Ciebie jako rodzica, nauczyciela i gracza?

Dla rodziców najważniejszy wniosek jest prosty: sama gra rzadko jest jedynym źródłem problemu, ale to, co młody człowiek ogląda i czyta w jej otoczeniu, ma ogromne znaczenie. Warto rozmawiać z dziećmi o treściach, które krążą po forach, kanałach wideo i komunikatorach, a nie tylko kontrolować czas przed ekranem. Nauczyciele zyskują sygnał, że niepokojące zachowania w sieci mogą mieć przełożenie na sytuację w klasie, dlatego zgłaszanie takich sygnałów staje się ważniejsze.

Gracze z kolei powinni wiedzieć, że debata o przemocy w grach wraca w Polsce co jakiś czas i zwykle zaczyna się od pojedynczych tytułów. Zmiany w przepisach o bezpieczeństwie w internecie mogą dotknąć nie tylko treści skrajnych, ale także sposobu moderowania społeczności wokół gier. Warto więc śledzić, jak zapowiedziana ustawa będzie wyglądać w praktyce, zanim wyrobi się opinię o jej skutkach.

Najbardziej praktyczny wniosek dotyczy jednak samej reakcji państwa: rząd połączył deklaracje z działaniami już podjętymi, takimi jak blokada kont i monitoring, i zapowiedział szybszą ścieżkę legislacyjną. Dla czytelnika oznacza to, że temat nie zniknie z agendy po kilku dniach, a jego konsekwencje będą odczuwalne zarówno w szkołach, jak i w internecie.

Na podstawie: Zero.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.