Kingdom Come: Salvation — Warhorse nie zmieni wizji dla trendów
Warhorse Studios potwierdza: nowe Kingdom Come będzie wierny historycznemu realizmowi. Premiera w 2027-2028 roku. Sprawdź, co czeka fanów serii.
Warhorse Studios pozostaje wierne swojej wizji historycznego realizmu w grach RPG i nie będzie zmieniać fundamentów serii Kingdom Come tylko po to, by podążać za rynkowymi trendami. Takie stanowisko studio zajęło w niedawnym wywiadzie dla Shanghai Daily, potwierdzając, że przychodzący tytuł będzie kontynuować immersyjne doświadczenie średniowiecznego świata, które zdefiniowało oryginalną grę.
Kiedy pojawi się nowe Kingdom Come?
Nowe Kingdom Come zadebiutuje w przyszłym roku fiskalnym Warhorse Studios, czyli między kwietnia 2027 a marcem 2028 roku. Studio zarejestrowało nowy znak towarowy wskazujący, że gra będzie nosić podtytuł Salvation, choć możliwe, że nie pojawi się w tytule cyfra „3”. Taka zmiana nomenklatury sugeruje, że producenci mogą wprowadzić więcej innowacji w rozgrywce niż w przypadku drugiej części serii.
Dlaczego Warhorse nie zmienia swojego podejścia?
Tobias Stolz-Zwilling z Warhorse Studios jasno stwierdził, że studio nie planuje rezygnować z charakterystycznego dla serii podejścia do projektowania gier. Decyzja ta wynika z prostej obserwacji: oba wydania Kingdom Come: Deliverance spotkały się z ogromnym uznaniem graczy właśnie dlatego, że nie podążały za modami na rynku gier.
W czasach, gdy wiele studiów zmienia swoje wizje artystyczne pod presją trendów (dodając systemy battle pass’ów, upraszczając mechaniki czy wprowadzając elementy free-to-play), Warhorse Studios dowodzi, że konsekwencja w realizacji własnej wizji może być konkurencyjną zaletą. Kingdom Come: Deliverance wyróżnia się na tle innych gier właśnie tym, że oferuje coś innego — immersyjny, realistyczny świat średniowiecza bez fantazyjnych usprawnień.
Jak zmienił się Kingdom Come 2 względem pierwszej części?
Kingdom Come: Deliverance 2 był zdecydowanie bardziej przystępny dla graczy niż pierwsza odsłona serii. Studio wprowdziło ułatwienia i ulepszenia interfejsu, ale w żaden sposób nie odeszło od fundamentalnych założeń serii. Sekwel zachował immersyjny realizm, skomplikowane mechaniki walki, głębokie systemy RPG i brak magii — wszystko to, co definiowało oryginalny Kingdom Come: Deliverance.
| Aspekt | Kingdom Come: Deliverance 1 | Kingdom Come: Deliverance 2 |
|---|---|---|
| Przystępność dla nowych graczy | Niska | Wyższa |
| Realizm historyczny | Wysoki | Wysoki |
| Systemy walki | Skomplikowane | Skomplikowane |
| Obecność magii | Brak | Brak |
| Odejście od korzeni | Nie | Nie |
Co to oznacza dla fanów serii?
Dla graczy oczekujących kolejnego Kingdom Come oznacza to pewność, że studio nie będzie eksperymentować z fundamentami serii dla zysku czy popularności. W erze, gdy wydawcy często zmuszają studia do wprowadzania elementów free-to-play, systemów loot box’ów czy drastycznego upraszczania mechanik, stanowisko Warhorse Studios jest odświeżające.
Fani mogą spodziewać się gry, która będzie bardziej wyrafinowana i dostępna niż pierwsza część (jak pokazał Kingdom Come: Deliverance 2), ale bez poświęcania charakterystycznego immersyjnego doświadczenia średniowiecznego świata. To oznacza dalszy brak magii, zaklęć czy fantazyjnych elementów — gra będzie opierać się na historycznym realizmie.
Co z Middle-earth RPG?
Warhorse Studios pracuje równocześnie nad dwoma projektami. Większość zespołu deweloperskiego skupia się na nowym Kingdom Come, podczas gdy mniejsza część zajmuje się wstępnymi pracami koncepcyjnymi nad grą ze świata Władcy Pierścieni. Na to RPG trzeba będzie czekać znacznie dłużej, ponieważ studio dopiero znajduje się w fazie koncepcyjnej, a główne siły zaangażowane są w finalizowanie nowego Kingdom Come.
Tolkienowskie RPG od Warhorse Studios będzie interesujące, biorąc pod uwagę podejście studia do realizmu i immersji. Jednak brak konkretnych informacji o tym projekcie sugeruje, że jego premiera jest jeszcze odległa — najpewniej kilka lat po wydaniu Kingdom Come: Salvation.
Czy to oznacza stagnację serii?
Wbrew pozorom, pozostanie wierne swoim korzeniom nie oznacza stagnacji. Kingdom Come: Deliverance 2 pokazał, że można wprowadzać znaczące ulepszenia (bardziej przystępna rozgrywka, lepszy interfejs, więcej opcji dla graczy) bez porzucania tożsamości serii. Nowe Kingdom Come będzie najpewniej kontynuować tę ścieżkę — doskonalenie tego, co już sprawdza się u graczy, zamiast radykalnych zmian.
Stanowisko Warhorse Studios jest również wyrazem pewności siebie studia. W momencie, gdy Kingdom Come: Deliverance 2 odniosło sukces komercyjny i krytyczny, studio ma prawo sądzić, że jego podejście do projektowania gier jest słuszne. Zmiana strategii byłaby ryzykownym krokiem, szczególnie gdy obecna droga przynosi wymierne rezultaty.
Na podstawie: GRY-OnLine Newsroom. Tekst opracowany redakcyjnie.