Dragon Age bez remasteru? Weterani BioWare mówią wprost o przeszkodach
Mark Darrah i David Gaider wyjaśniają, dlaczego remaster Dragon Age Origins i Dragon Age 2 może nigdy nie powstać.
Remaster Dragon Age Origins i Dragon Age 2 nigdy może nie powstać — nie dlatego, że gry są niedostatecznie popularne, lecz dlatego, że kod, na którym je zbudowano, stał się praktycznie nieczytelnym artefaktem przeszłości.
Mark Darrah, producent wykonawczy serii Dragon Age przez 23 lata, przyznał w rozmowie z FRVR (cytowanej przez GRY-OnLine Newsroom i CD-Action), że choć remaster byłby „świetnie sprzedawany”, stanowi on niemal niemożliwy do wykonania projekt. Problem nie leży w popycie — leży w technologii.
Czemu silnik Aurora to przeszkoda nie do pokonania?
Dragon Age Origins (2009) i Dragon Age 2 (2011) powstały na zmodyfikowanych wersjach silnika Aurora — technologii, którą BioWare opracowało dla serii Neverwinter Nights. W pierwszym Dragon Age’u zastosowano Eclipse Engine, a w drugim Lycium Engine, oba oparte na Aurze. Dziś ta technologia jest martwa.
„W BioWare praktycznie nie ma już nikogo, kto rozumiałby silnik Aurora. Również poza BioWare praktycznie nie ma już nikogo, kto rozumiałby silnik Aurora” — mówi Darrah w cytowanej rozmowie. To oznacza, że każdy developer chcący pracować nad remasterem musiałby najpierw nauczyć się kodu sprzed 15 lat, którego dokumentacja jest fragmentaryczna, a pierwotny zespół rozproszył się po branży.
Dla porównania: seria Mass Effect korzysta z Unreal Engine 3, technologii dostępnej, dobrze udokumentowanej i wspieranej przez specjalistów na całym świecie. Dlatego Mass Effect Legendary Edition (2021) mogła powstać — deweloperzy mieli dostęp do narzędzi i wiedzy. Dragon Age nie ma takiego szczęścia.
Czy EA rozważa remaster mimo wszystko?
Darrah nie wyklucza, że Electronic Arts kiedyś zdecyduje się na stworzenie remasterów. Warunkiem jest jednak świadomość, że projekt będzie „trudny i szybki robota” — czyli kosztowny i czasochłonny. Producent zaznacza, że jeśli EA się na to zdecyduje, musi być przygotowana na znaczne wyzwania techniczne.
Jednak perspektywa jest mglista. Według CD-Action, Dragon Age schodzi na dalszy plan, ponieważ BioWare koncentruje się na nowym Mass Effectcie. David Gaider, główny scenarzysta serii, wyraził podobną opinię w lipcu — fani fantasy nie powinni spodziewać się szybkiego powrotu Dragon Age.
Jaki jest obecny priorytet Electronic Arts?
| Projekt | Status | Oczekiwany wpływ |
|---|---|---|
| Mass Effect (nowa odsłona) | W produkcji | Priorytet EA |
| Dragon Age 5 | Nieplanowany | Daleki plan |
| Remastery Dragon Age 1–2 | Nie podjęto decyzji | Techniczne bariery |
| Dragon Age: Inquisition (2014) | Bez planów remasteru | Używa Frostbite 3 |
Darrah przyznaje, że Electronic Arts ma „przerażającą liczbę marek w stanie uśpienia”. Dodaje również, że wewnętrzna struktura wydawcy tworzy chaos decyzyjny: „jeśli zdecydujesz się stworzyć grę opartą na jakimś IP, to w chwili, gdy masz już zacząć, nagle znikąd pojawiają się trzy różne osoby, które uważają, że to one kontrolują tę markę”.
Według Darraha tylko BioWare mogłoby zaproponować EA przekonującą koncepcję nowego Dragon Age’a. Problem: w studiu brakuje osób zainteresowanych rozwijaniem tej marki w obecnym klimacie biznesowym.
Co to oznacza dla fanów Dragon Age?
Między premierą Dragon Age: Inquisition (2014) a The Veilguard (2024) minęło niemal 10 lat. Jeśli historia się powtórzy, następna odsłona może czekać równie długo — o ile w ogóle się pojawi. Remaster pierwszych dwóch gier, który mógłby utrzymać zainteresowanie marką, pozostaje w sferze marzeń.
Fani serii muszą zaakceptować, że Electronic Arts nie traktuje Dragon Age jako priorytet. Zamiast tego wydawca skupia się na Mass Effectcie, który — jak sugeruje Darrah — może być pierwszym projektem BioWare, jaki zobaczymy w najbliższych latach. Oznacza to, że fandom Dragon Age’a będzie czekać, podczas gdy zasoby studia będą zaangażowane gdzie indziej.
Darrah pozostaje optymistą: wierzy, że remaster byłby komercyjnym sukcesem i że „można by wiele zrobić, żeby [Dragon Age Origins] ulepszyć i sprawić, żeby wyglądała o wiele lepiej”. Jednak optymizm producenta nie zmienia rzeczywistości technicznych i biznesowych, które stały się przeszkodą nie do przeskoczenia.
Na podstawie relacji: GRY-OnLine Newsroom, CD-Action. Tekst opracowany redakcyjnie na podstawie kilku niezależnych źródeł.